Pokój niemowlęcia – udana, trudna aranżacja

Opublikowane | 0 komentarzy

Pokój niemowlęcia – udana, trudna aranżacja

Malowanie ścian na różowo lub niebiesko, wstawianie łóżeczka, ustawianie na półce miśków i przygotowywanie zapasu pieluch – tak potocznie kojarzy się urządzanie pokoju dziecięcego. Generalnie, nie ma większego znaczenia od czego rozpoczniemy urządzanie, warto jednak pamiętać o kilku podstawowych zasadach.
Już wcześniej warto obrać sobie założenie, by pokój dziecięcy był uniwersalny i funkcjonalny, nie wymagający daleko idących modyfikacji przez przynajmniej kilka następnych lat. Chodzi o to, by stworzyć przestrzeń, które będzie zmieniała się i podążała za potrzebami rosnącego dziecka. Dzięki temu kolor różowy czy błękitny – tak tradycyjny jeszcze do niedawna – nie jest koniecznością, warto jednak zainwestować w barwy odpowiednie.
Najrozsądniejszym wyborem kolorystycznym są barwy stonowane. Może to być oczywiście klasyczny niemowlęcy błękit, jednak projektanci polecają także takie, które pasują do większości wnętrz i do gustu obu płci. Jest to więc zieleń, pomarańczowy, odcienie żółci, biel złamana kolorowymi akcentami. Oczywiście, w grę wchodzą także te bardziej intensywne, ale umiarkowanie i najlepiej miejscami. Oczy dziecka rozwijają się szybko i mocny kolor otoczenia może być dla naszej pociechy męczący. Lepiej zatem, by ów kolor pojawił się w dodatkach niż bezpośrednio w farbie na ścianie. Prawdziwym źródłem koloru mogą być zatem zabawki i książeczki, a nawet wzór na tapecie. Tapeta ma także tę zaletę, że miłe w dotyku ściany są dobrym wyborem estetycznym, należy jednak wziąć pod uwagę, że w momencie, gdy dziecko zacznie samodzielnie chodzić, można liczyć się ze zniszczeniami. Szybciej można odświeżyć kolor na ścianie niż przyklejać nową tapetę. Jeśli już jednak zdecydujemy się właśnie na nią, zadbajmy o uniwersalny wzór. Neutralny wzorek geometryczny jest bardziej ponadczasową możliwością niż misie i autka.
Kolory nie są obojętne dla człowieka. Także dziecko będzie reagowało na barwy. Niemowlęta co prawda dostrzegają tylko kolory kontrastowe, wraz z rozwojem zmysłu wzroku i układu nerwowego reakcje będą jednak coraz silniejsze. Wpływ uspokajający i relaksujący mają kolory z palety błękitu i zieleni, żółty i pomarańczowy zaś jest stymulujący. Intensywne czerwienie pobudzają, mogą też powodować agresję, do pokoju dziecinnego więc się nie nadają.
W niewielkim pokoju sprawdzą się meble wielofunkcyjne. Zwłaszcza w małych pomieszczeniach warto wziąć pod uwagę meble 2 w 1 lub 3 w 1. W początkowej fazie rozwoju łóżeczko można połączyć z komodą i przewijakiem, a gdy dziecko podrośnie, warto wziąć pod rozwagę łóżko piętrowe, które na dole ma część przeznaczoną na szafę lub przestrzeń do nauki i rozwoju. Ciekawym pomysłem są także proponowane obecnie przez firmy meblarskie zestawy mebli, które rosną wraz z dzieckiem: stolik czy łóżko po dodaniu kilku elementów i odpowiedniej regulacji zamienia się w model odpowiedni dla dziecka starszego.
Warto pokój dziecięcy zacząć projektować wcześniej, by dokładnie przemyśleć wszystkie elementy i nie powodować niepotrzebnego w tej kwestii pośpiechu.

Dodaj odpowiedź